Gotowanie na lenia

Normalnie staramy się jako opiekuni gotować ot tak po prostu po domowemu. Pytamy się zatem, co lubią osoby , którymi się opiekujemy i do dzieła. Ale czasami sami mamy ochotę na coś, co chcemy zjeść i tak trochę naginamy formułę. Czyli gotowanie „na lenia”. Nie chce nam się gotować i zamawiamy pizzę, czy jakiegoś kebaba, bądź idziemy sami po gotowca, walimy w piekarnik i w sumie obiadek jakiś jest. Najważniejsze, by się zapytać, co zamierzamy kupić i czy to coś kiedyś nasi chorzy jedli. No przecież nie kupimy jakiegoś zawijańca i nie damy do ręki tak wprost. Zawsze trzeba przemyśleć sprawę i po prostu pytać.

Dodaj komentarz