Oj dzieci

Są dzieci, które mają fantazję i nie przynoszą nam laurek, ale są i takie, co przyzwyczają się do opiekunki. Czasami fajnie jest, kiedy jedziemy do Niemiec i za bardzo nie znamy języka. Wtedy one nas uczą słownictwa, a jak nie rozumiemy, to nam palcem pokazują, o co im chodzi i potem posługują się rzeczownikami lub czasownikami, ale tylko słyszymy pojedyncze słowa i sami musimy się domyślać. Trochę to kłopotliwe, bo my słabo rozumiemy, ale ważne jest, by kontakt był dostępny w dwie strony. Dobrze jest, kiedy rodzice nas także uczą słów, którymi się dziecko posługuje. Przebywanie w zasadzie non stop z maluchem pozwala nam poznać dziecko i język.

Dodaj komentarz