Grzybobranie z facetem

Nie jest to łatwa sprawa jechać na grzyby z facetem i się dostosować, bo chłop kieruje i w zasadzie nie można nic poradzić, by przemówić mu do rozsądku. Kurczę, no ile można tłumaczyć, że jest las, a tam nie ma nas?! Nici wyszły z grzybów, ale zmasowany atak wroga jednak zrobił swoje. Uparłam się i chociaż z tej opieki nad facetem nazbieraliśmy ładne parę jabłek (oczywiście kradzione i jeszcze spod kościoła) ze starej jabłonki, to wracając poprawiliśmy orzechami (też z drogi „zajumane”), bo co? Miały tak sobie leżeć do wiosny? No przecież Matka Natura daje nam tyle, ile można, a szkoda, by się to wszystko zatraciło… Ale jabłka były super!

Małżeństwa mieszane

Zdarzy się, że kogoś poznamy i będąc na Stelli się zakochamy. Najlepiej z obcokrajowcem, bo i miłość mamy i jakiś status. Ciężko jest, bo zazwyczaj musimy się przystosować i przez cały czas przyzwyczajać się do nowego życia. Nie jest to takie proste, bo trzeba opiekować się człowiekiem i jednocześnie spotykać się z obcokrajowcem, bo serce zabiło i nie ma zmiłuj się. Decydujemy się często na to, że ślub nie jest na miejscu, tylko trzeba biegać z papierami w naszym kraju. No jest to poważna sprawa i niestety organizacja, dokumenty, a czasami tłumacz więcej zżerają nerwów, żeby poczuć się szczęśliwym. Czy warto?

Opiekunka na Zachodzie

I tak kobieta jest zatrudniona przeważnie w Niemczech i niech się bierze do roboty. Tego wymaga od nas firma i nikt nawet nie zadzwoni, jak sobie radzimy i czy wszystko jest w porządku? Zazwyczaj dzwonią i się pytają, czy dojechaliśmy i na tym to chyba tylko polega. Firma, która nas zatrudnia tylko wtedy reaguje, jak nam się zdarza jakieś zdarzenie losowe. OK. mogą tak robić i pomagają ludki, ale jakieś wątpliwości, to niestety czekaj tatka latka… No szkoda, bo kontakt z rodziną i możliwość też kontaktu z firmą chyba jest ważna. Ja nie wiem, jak to jest. Tylko tak trochę czasami przykro…

Przemyt dzieci

Przez przypadek zobaczyłam, że dzieci ze wschodu się przemyca i są wykorzystywane przez pedofilów. Jak oni się opiekują, skoro sami wykorzystują je do kradzieży, bądź nierządu. Jest to karygodne i sama popieram to, że należy to ukrócić i zlikwidować to na zawsze. Jak mają się czuć takie dzieciątka, jeśli dzieje im się krzywda i są totalnie bez kompletnej pomocy? Jeśli zdarzy nam się taka historia to myślę, że należy im się pełna opieka z naszej strony  i dodatkowo coś od serca. No nie wiem, jakiś prezent, który będzie wartością na całe życie i znakiem oswobodzenia na przyszłość. Może komuś się uda?

Nie łatwo

Trzeba przyznać, że niełatwo być opiekunką przy kobiecie, która narzuca swoje bezwzględne zdanie i wymaga Bóg wie co. Dostąpiłam tego zaszczytu i nieźle się poślizgnęłam. Zapłaciłam za to nieźle, ale jestem po prostu szczęśliwa, ,że jestem w domu i nic mnie już teraz nie obchodzi.

Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, by być braną jako zło konieczne, a nie człowiekiem, który ma pomagać przy zwykłych czynnościach życiowych. Pierwszy raz w życiu poczułam się jak ostatni śmieć na ziemi. Czyli nie zawsze trafia się na rodzinę, która zamiast podziękować choćby za pomoc, neguje wszystko, co człowiek robi, a sama się praktycznie nawet nie interesuje starszym człowiekiem. Ohyda.

Kłopoty a „Turasy”

Naprawdę warto do nich się zwracać o pomoc czasami, jak nie ma innego wyjścia, a w pobliżu nie ma policji. Mnie takie coś spotkało. Nie wiedziałam, jak dotrzeć na dworzec. Co prawda inni ludzie wskazali, gdzie dojechać autobusem, ale wystraszona byłam. W pierwszej kolejności pomógł mi już na przystanku młody człowiek, potem Turek pomógł mi wytachać z autobusu walizkę, a potem było już z górki, bo miałam dużo czasu, by poczekać na autokar do domu. Co więcej nie wiedziałam skąd będę jechać, więc zapytałam Turka, taksówkarza i mi pięknie wyjaśnił, a nawet pokazał i na dodatek kazał mi coś zjeść, bo jeszcze dużo czasu do odjazdu. Jakby co, to miałam do niego znowu prosić o pomoc. Miłe, nie?

Ślub z obcokrajowcem

Wyjść za mąż za obcokrajowca, to naprawdę nie lada decyzja. Inna kultura, inne tradycje i inny mąż. Na początku jest pełnia szczęścia, lecz potem przyzwyczajamy się powoli do ruszenia do przodu i zaczynają się schody. Jak tu załatwiać sprawy w innym języku, jak robić zwykłe zakupy, jak pójść do lekarza i co mu powiedzieć w przypadku choroby i jesteśmy zmęczeni psychicznie przez pranie mózgu, bo nie znając biegle języka to bardzo trudne. Jeszcze kontakt z rodziną partnera i ten inny jazgot potrafi doprowadzić do bólu głowy po powrocie do domu z wizyty. Dlatego warto się głęboko nad tym wszystkim zastanowić.

Niemcy opiekunka

Niemcy to kraj, w którym pracuje wiele opiekunek z Polski. Panie te zajmują się w większości opieką nad seniorami. Opiekunka z Polski jest niezastąpiona. Bez niej wiele osób w Niemczech pozostałoby bez opieki. Tamtejsze służby odpowiedzialne za opiekę nad seniorami bez naszych opiekunek pewnie nie dałyby rady. Oczywiście konkurencją dla naszych Pań są opiekunki z innych krajów naszego regionu, jednak to Panie z Polski przeważają. W Niemczech synonimem opiekunki pracującej 24 godziny jest właśnie ktoś z Polski. Wydaje mi się, że to my Polacy zdominowaliśmy tą branżę. Jak długo tak będzie, tego nikt pewnie nie wie, ale na tą chwilę wiele Pań z Polski opiekuje się seniorami niemieckimi. Jedne pracują legalnie, inne na czarno, faktem jest to, że dla wielu z nas jest to sposób na życie i na godziwe zarobki.