Risotto i kasza

Jako opiekunka czasami tak, jak w domu przygotowywałam jedzonko na obiad. Kiedyś wpadłam na pomysł ugotowania risotta i poczęłam działania. I tak jakoś wyszło, że miałam co prawda zwykły ryż i białe wino i……poleciało. Najpierw podsmażyłam ryż na masełku, potem wino, potem bulion z rosołu, który ugotowałam dzień wcześniej, najgorsze, że trzeba przy tym ciągle stać i mieszać. To taki standard, ale wynik wyszedł OK i zjadłam to ochoczo, łącznie z podopieczną. Nawcinałysmy się jak smoki. Do tego mięsko z rosołu i już było. Potem zrobiłam kaszotto dla doświadczenia i też się udało. Było z grzybami i znowu się objadłam jak bąk.

Dodaj komentarz