Zima i opieka

Powoli się zbliża się zima i musimy się opiekować naszymi „aniołkami” w Niemczech. Często się zdarza, że w jakiś sposób łapią przeziębienie lub nawet grypę, czy inną infekcję. Jednak pogoda płata figle, a my musimy jakoś sobie z tym radzić. Nie raz się zdarza, że albo podopieczni wzywają lekarzy na wizytę domową, albo my musimy zadzwonić i patrzeć, jak się to wszystko potem potoczy. Czasami musimy się spiąć i być na każde zawołanie i niestety nocki są nieprzespane przez nas. Każde wołanie i podanie leków męczą nas i potem oczywiście śpimy przysłowiowo „w lumpach”. Ale tak się zdarza i nie ma to tamto…

Dodaj komentarz